Lapisowanie

Lapisowanie, zwane również impregnacją, to zabieg mający na celu zahamowanie rozwoju próchnicy w uzębieniu mlecznym. Polega on na wysyceniu związkami chemicznymi (azotanem srebra, rzadziej chlorkiem cynku) próchnicowo zmienionych tkanek. Stosowane preparaty mają działanie bakteriobójcze i wzmacniają chore tkanki zęba powstrzymując tym samym postęp próchnicy. Co ważne, lapisowanie nie przywraca utraconych tkanek i nie leczy próchnicy. Alternatywą wobec niego, zresztą dużo skuteczniejszą, jest tradycyjne opracowywanie ubytków próchniczych. 

Zabieg ten stosuje się w przypadku rozległych, płaskich ubytków próchnicowych, z którymi najczęściej mamy do czynienia w przebiegu próchnicy butelkowej i w których nie ma możliwości założenia tradycyjnego wypełnienia w postaci plomby. Lapisowanie wykonuje się również u dzieci niecierpliwych, które nie chcą współpracować ze stomatologiem. Po zabiegu lapisowania niezmiernie ważną kwestią jest zmiana nawyków żywieniowych dziecka oraz poprawa higieny jamy ustnej. W przeciwnym razie lapisowanie okaże się bezskuteczne, a zahamowana w jego wyniku próchnica ponownie zacznie się rozwijać. 

Przebieg zabiegu lapisowania zębów

Pierwszym etapem zabiegu jest dokładne, mechaniczne oczyszczenie zęba z nalotów, osuszenie go i odizolowanie błony śluzowej w jego pobliżu od przypadkowego kontaktu z roztworem impregnującym. Następnie, w próchnicowo zmienione tkanki wciera się przez około 2-3 minuty 40% roztwór azotanu srebra (lub chlorek cynku) i tzw. stącalnik najczęściej w postaci kwasu pirogalusowego. Po zabiegu przez 2 godziny dziecko nie może jeść ani pić.

Lapisowanie zębów odbywa się w cyklu składającym się z trzech wizyt w co tygodniowych odstępach. Jeżeli jest to nierealne, zabieg należy wykonać trzykrotnie podczas pierwszej wizyty. Impregnacja, ze względu na krótko utrzymujące się efekty, musi zostać powtórzona również po 3 miesiącach i po pół roku od pierwszego zabiegu. 

Wady lapisowania zębów

Najbardziej charakterystyczną wadą lapisowania zębów jest przebarwienie miejsc dotkniętych próchnicą na ciemny, prawie czarny kolor. W wielu gabinetach stomatologicznych można spotkać się z tzw. lapisowaniem bezbarwnym, do którego zamiast azotanu srebra używa się chlorku cynku,  jednakże cechuje się ono jeszcze mniejszą skutecznością. Kolejną, wspomnianą już wcześniej wadą lapisowania jest również fakt, że zabieg ten nie leczy i nie przywraca utraconych tkanek,  a jedynie spowalnia rozwój próchnicy.

Menu