Jak postępować, gdy dziecko zaczyna ząbkować?

Choć mogłoby się wydawać, że ząbkowanie zwiastuje co najmniej koniec cywilizacji, bo Nasz Maluch przemienia się wówczas w śliniącego, gryzącego i marudnego osobnika, stanowi najzwyklejszy proces fizjologiczny. To norma, podobnie jak pierwszy uśmiech, gaworzenie, raczkowanie czy pierwszy kęs gotowanej marchewki. Jest to czas magiczny, ale i, nie oszukujmy się, męczący zarówno dla dziecka, jak i dla rodzica. Co zatem powinniśmy zrobić, gdy rozpocznie się ząbkowanie u Naszej Pociechy? Zamknąć się w łazience na około 2 lata (bo tyle mniej więcej ząbkowanie trwa)? Z całej tej bezradności płakać razem z nią? Czy może zaopatrzyć się w chustę, żele na ząbkowanie, gryzak dla dziecka i z uśmiechem na ustach okazać wsparcie Maluchowi w tych trudnych dla Niego chwilach?

Kiedy tworzą się mleczaki?

Wbrew pozorom, ząbkowanie u dziecka nie jest tożsame z procesem powstawania mleczaków. Te, bowiem nie wytwarzają się „na bieżąco” po przyjściu Malucha na świat, ale swoje początki mają już w jego życiu płodowym. Pierwotna listewka zębowa powstaje około 4 tygodnia ciąży, a z niej, mniej więcej 3 tygodnie później, tworzy się 20 zawiązków zębów mlecznych. Począwszy od 4 miesiąca życia płodowego, aż do samych narodzin dziecka, zawiązki te, warstwa po warstwie, pokrywają się twardym szkliwem (tzn. ulegają mineralizacji). Zatem, gdy nasz długo wyczekiwany bobas przyjdzie na świat, posiada już wykształcone, lecz jeszcze niewidoczne zawiązki przyszłych ząbków. To jednak nie koniec historii, bo mleczaki, zanim staną się w pełni funkcjonalnymi narządami, muszą przejść przez trzy kolejne fazy rozwoju. Fazę przederupcyjną, w której kształtują się korony zębów, fazę przedfunkcyjną, w której mleczaki przebijają dziąsła, oraz fazę poerupcyjną, w której następuje zakończenie rozwoju korzenia. Warto odnotować, że ostatni z etapów trwać może nawet kilka miesięcy (średnio tempo erupcji wynosi 0,7 mm na miesiąc, co daje około 2 miesiące od momentu wyczucia zęba przez dziąsło do całkowitego jego wyrżnięcia). Dlaczego to tyle trwa? Bo korzeń rośnie stopniowo, a wraz ze swoim wzrostem powolutku „wypycha” koronę ząbka ponad dziąsło. Jak zatem widać, ząbkowanie u niemowląt jest procesem niezwykle złożonym i długotrwałym, a nam nie pozostaje nic innego jak uzbroić się w cierpliwość.

Ząbkowanie u dziecka - kalendarz

Ząbkowanie u niemowląt rozpoczyna się na ogół około 6 miesiąca życia. Wówczas bezzębny uśmiech Naszego Malucha wzbogaca się o jedynki dolne, a po kilku kolejnych miesiącach – o górne (8-12 miesiąc). Po jedynkach oczywiście przychodzi pora na dwójki górne (9-13 miesiąc) oraz dolne (10-16). Kolejność wyrzynania kolejnych mleczaków nie jest już tak oczywista, bo zamiast trójek (kłów), po dwójkach pojawiają się… czwórki. Dolne i górne pojawiają się mniej więcej w tym samym czasie, to znaczy między 13,. a 19. miesiącem życia bobasa. Po czwórkach wyrzynają się spiczaste i ostre trójki (16-23 miesiąc) oraz drugie trzonowce, to znaczy piątki (21-31 miesiąc). Teraz zapewne zapytasz, czemu w naszym kalendarium zabrakło szóstek. Otóż, wbrew pozorom, szóstki to nie mleczaki tylko pierwsze zęby stałe i zaczynają wyrzynać się dopiero około 6 roku życia dziecka.

Wczesne i późne ząbkowanie u niemowląt

Jak już wspomnieliśmy wcześniej, jeżeli Nasza Pociecha rozwija się „książkowo”, pierwsze ząbki (to znaczy dolne jedynki) powinna zyskać około 6 miesiąca jej życia. Jest to tak zwane ząbkowanie o czasie, z którym mamy do czynienia u większości Maluchów. Życie pisze jednak różne scenariusze, więc w praktyce może okazać się, że ząbkowanie u dziecka zaobserwujemy znacznie wcześniej, bądź znacznie później. Może nawet dojść do sytuacji, że Nasz Maluch już urodzi się z zębami! (tzw. zęby wrodzone), bądź zyska je w ciągu pierwszego miesiąca swojego życia (tzw. zęby noworodkowe). Wówczas mówimy o ząbkowaniu przedwczesnym, które wymaga pilnej konsultacji stomatologicznej. Dlaczego? Ano dlatego, bo jeżeli mleczak wykazuje nadmierną ruchomość, istnieje ryzyko, że samodzielnie wypadnie i zostanie zaaspirowany do dróg oddechowych Naszego Maleństwa. Takiego zęba, dla bezpieczeństwa bobasa, należy oczywiście usunąć. Może się również zdarzyć, że pierwsze ząbki pojawią się około 3-4 miesiąca życia Naszego Szkraba (tzw. ząbkowanie wczesne), co nie jest już sytuacją aż tak niepokojącą i nie wymaga konsultacji stomatologicznej. Jak już zasygnalizowaliśmy na wstępie, niejednokrotnie zdarza się, że ząbkowanie u niemowląt rozpoczyna się dużo później niż według książek powinno. To znaczy kiedy? Około 9-11 miesiąca (tzw. ząbkowanie opóźnione), bądź po ukończeniu pierwszego roku życia (ząbkowanie późne). Ale spokojnie – jeżeli Maluch jest zdrowy i otrzymuje zgodnie z zaleceniami witaminę D, opóźnione ząbkowanie nie stanowi powodu do niepokoju. No dobrze, a czy da się jednoznacznie stwierdzić od czego zależy termin ząbkowania u Naszej Pociechy?

Ząbkowanie u dziecka – od czego zależy jego czas?

Ząbkowanie u dziecka w ponad 70% jest kwestią dziedziczną, zatem jeżeli u jednego z rodziców pierwsze zęby pojawiły się za wcześnie lub zbyt późno, to z dużą dozą prawdopodobieństwa historia powtórzy się u jego pociechy. Termin pojawienia się pierwszych mleczaków uzależniony jest jednak nie tylko od genów. Pierwsze ząbki wyrzynają się wcześniej u maluchów z większą wagą urodzeniową i mniejszą długością oraz u dzieci, których matki w okresie ciąży przyjmowały antybiotyki. Zauważono również wcześniejsze ząbkowanie u niemowląt o płci męskiej oraz u tych, urodzonych w okresie wiosennym. Późniejsze ząbkowanie zaobserwowano natomiast u wcześniaków, maluchów długo karmionych piersią oraz u dzieci przyjmujących fluorkowaną wodę pitną. Co również warte odnotowania, odkryto związek pomiędzy ząbkowaniem, a osiąganiem dojrzałości płciowej. Otóż maluchy, u których pierwsze mleczaki wyrżnęły się stosunkowo wcześnie, na ogół szybciej osiągają dojrzałość płciową.

Ząbkowania objawy

Czy są jakieś symptomy, które jednoznacznie dadzą nam do zrozumienia, że nastał już „ten” czas? Oczywiście! Co bardzo pomocne, możemy zaobserwować je mniej więcej 4 dni przed pojawieniem się każdego ząbka i 3 dni po jego wyrżnięciu się. Po wpisaniu w wyszukiwarkę internetową hasła „ząbkowania objawy”, pierwszym z nich, jest oczywiście wzmożone ślinienie. Większość maluchów zaczyna obficie ślinić się około 2-3 miesiąca życia, co jednak wcale nie idzie w parze z pojawieniem się pierwszych mleczaków. Pierwsze ślinienie ma bowiem związek wyłącznie z rozwojem ślinianek malucha, a że ten nie jest przyzwyczajony do tak dużej ilości śliny w buzi, wydzielina szerokimi „strumieniami” wydostaje się z ust, mocząc tym samym Naszą Pociechę, nas i w zasadzie – wszystko dookoła. Mija kilka kolejnych miesięcy i historia się powtarza. Maluch obślinia swoje piękne ubranka, rodziców, psa, meble i wszystkie zabawki. Te ostatnie, pakuje przy tym do ust, na zmianę ze swoimi paluszkami. Czy objaw ten wskazuje na ząbkowanie u dziecka? Jak najbardziej! Podobnie jak bolesne, czerwone, rozpulchnione i swędzące dziąsła, stanowiące zresztą powód wkładania wszystkiego, co się zmieści do buzi. A dlaczego w ogóle ząbkowanie u niemowląt boli? Bo korona mleczaka musi przebić się na zewnątrz przez mniejszy niż ona sama otwór kostny i tkankę łączną dziąsła. Uciska, napiera, powodując ból i mogąc nawet prowadzić do wytworzenia się miejscowych stanów zapalnych. Maluch próbując ulżyć sobie w bólu, wkłada do ust i gryzie wszystko dookoła (w tym nas), a to z kolei stymuluje wzmożone wydzielanie śliny. Wspomniany ślinotok i wkładanie wszystkiego (w tym – brudnego) do buzi może powodować biegunkę, a oblepiająca buzię dziecka wydzielina zawiera liczne enzymy, które podrażniają bardzo delikatną skórę Naszego Maleństwa powodując wysypkę na twarzy. Nad dziąsłem, w miejscu wyrzynającego się zęba może niekiedy pojawić się krwiak, który na ogół pęka wraz z pojawieniem się mleczaka (jeśli nie zniknie po upływie 4-6 tygodni należy udać się do stomatologa). Dziąsło, jak już wspomnieliśmy boli, więc obserwujemy u bobasa wyraźny spadek apetytu i wzmożone ulewanie po posiłkach. Ząbkowanie u niemowląt sprawia również, że zaczynają one miewać problemy ze snem i stają się bardziej drażliwe, płaczliwe, marudne oraz wyjątkowo „nieodkładalne”. Część rodziców, którzy przeżyli już ząbkowanie u dziecka, wspomina również o katarze, a nawet pokasływaniu, jednak objawy te najczęściej świadczą o toczącej się w organizmie malucha infekcji. Należy bowiem wspomnieć, że ząbkowanie pokrywa się w czasie z wygasaniem naturalnej (to znaczy nabytej od mamy) odporności bobasa, dlatego ten wyjątkowo łatwo zaczyna łapać choroby. A czy gorączka przy ząbkowaniu jest normą? Nie do końca. Podwyższona temperatura wbrew pozorom pojawia się stosunkowo rzadko, a jeżeli przekracza 38 stopni i trwa dłużej niż 2-3 dni raczej wskazuje na infekcję aniżeli wyrzynanie się zębów.

Ząbkowanie u dziecka – co robić?

Przede wszystkim uzbroić się w iście anielską cierpliwość i mieć świadomość, że ząbkowanie jest męczące nie tylko dla nas, ale przede wszystkim – dla samego malucha. Kiedyś bowiem gorączka przy ząbkowaniu i inne dokuczliwe objawy na pewno przeminą, a Nasza Pociecha na nowo stanie się uśmiechniętym i łatwiejszym „w obsłudze” bobasem. W celu relaksacji możemy również zacząć ćwiczyć jogę bądź medytację, a tak bardziej serio (bo w końcu mało który rodzic ma na takie sprawy czas), można po prostu zaopatrzyć się w parę pomocnych gadżetów, który przyniosą ulgę i Naszemu Skarbowi i nam samym. Ząbkowanie u niemowląt sprawia, że te jeszcze bardziej niż zawsze wymagają od nas wsparcia, poczucia bezpieczeństwa i bliskości. Receptą na to ostatnie i związany z tym częsty problem „nieodkładalności” malucha, może stanowić zaopatrzenie się w chustę do noszenia bądź ergonomiczne nosidełko. Oprócz tego, przyda się bardzo duża ilość śliniaków, które oczywiście nie rozwiążą problemu obfitego ślinienia, ale na pewno pozwolą zaoszczędzić nam czas, który normalnie poświęcilibyśmy na co chwilowe przebieranie Naszego Malucha. To, co jednak powinniśmy robić w czasie wyrzynania się mleczaków, to przede wszystkim niwelowanie wszystkich nieprzyjemnych jego objawów. W tym celu przyda się gryzak dla dziecka, maści na ząbkowanie (bądź żele na ząbkowanie), leki przeciwbólowe, zioła (na przykład rumianek) i… własne ręce.

Jaki gryzak dla dziecka wybrać?

Producenci świetnie zdaje sobie sprawę z faktu, że gryzak dla dziecka, to pierwsza rzecz, po którą sięgają zdesperowani rodzice niemowlaka w czasie ząbkowania. Z racji tego, ich oferta jest przeogromna, a my sami, doznając oczopląsu, kompletnie nie wiemy co wybrać. Gryzak dla dziecka może oczywiście posiadać różny kształt, kolor i fakturę, ale może być również wykonany z różnych materiałów (m. in. z silikonu medycznego, drewna czy gumy). Czym się zatem kierować w ich wyborze? Otóż Drodzy Rodzice, gryzak dla dziecka powinien przede wszystkim być bezpieczny, a gwarancję tego daje nam certyfikat CE produktu. Poza wspomnianym certyfikatem, powinien on być łatwy do umycia oraz posiadać wygodny dla rączki malucha uchwyt. Ponadto, idealny gryzak dla dziecka dobrze, aby miał zróżnicowaną fakturę (np. wypustki dodatkowo masujące dziąsła) i posiadał możliwość schłodzenia. Tą, na ogół mają zabawki żelowe bądź wypełnione wodą. Największą popularnością cieszą się gryzaki wykonane z silikonu medycznego i nielakierowane, drewniane (np. kauczukowe). Ogromną zaletą tych ostatnich jest fakt, że na drewnie nie namnażają się bakterie. Z własnego doświadczenia dodamy również, że dobrze jest zaopatrzyć się w kilka różnych gryzaków, by Nasz Maluch posiadał jakiś wybór.
Jeżeli nie jesteśmy zwolennikami gotowych rozwiązań, możemy samodzielnie stworzyć gryzak dla dziecka. A może nie tyle stworzyć, co po prostu… wyjąć z lodówki. Takim naturalnym gryzakiem może być schłodzona i pokrojona na wygodne kawałki marchewka, kalarepka, ogórek czy jabłko. Jest to bardzo dobre i bezpieczne rozwiązanie, pod warunkiem, że Maluch wykazuje gotowość do BLW i używa wspomnianego gryzaka w pozycji siedzącej. Jeżeli natomiast obawiamy się i naturalnego gryzaka, sami możemy przejąć jego rolę. Jak? Oczywiście masując dziąsła Naszej Pociechy. W tym celu używamy silikonowej nakładki na palec, nakładki bawełnianej nasączonej ksylitolem bądź mięciutkiej, silikonowej szczoteczki do zębów z wypustkami. Możemy również zastosować babciny sposób, przecierając dziąsła malucha jałowym gazikiem lub pieluszką tetrową nasączoną rumiankiem. Z metodą tą trzeba jednak uważać, gdyż u niektórych dzieci rumianek może wywołać reakcję alergiczną. Pamiętajmy również, aby masażu dziąseł nigdy nie wykonywać wbrew woli malucha. Jeżeli ten zaciska buzię bądź płacze na widok szczoteczki, naszego palca lub gazy, lepiej podać mu gryzak dla dziecka.

Żele na ząbkowanie i inne pomoce z apteki

Jeżeli Naszego Malucha ewidentnie bolą dziąsła, doraźną, lecz niestety i krótkotrwałą ulgę mogą przynieść maści czy żele na ząbkowanie. Decydując się na nie, musimy jednak uważnie przestudiować skład każdej i wybrać tą, najbardziej naturalną. Wybrane przez nas maści na ząbkowanie w żadnym wypadku nie powinny posiadać takich środków znieczulających, jak lidokaina, salicylan choliny czy benzykaina. Czemu? Bo w przypadku ruchliwych szkrabów nie sposób jest zaaplikować maść w odpowiedniej ilości i w odpowiednim miejscu. W efekcie tego, żele na ząbkowanie oprócz dziąsła mogą trafić do gardła Naszej Pociechy znieczulając je, a co za tym idzie powodując problemy z przełykaniem, a w ekstremalnych sytuacjach – i z oddychaniem. Maści na ząbkowanie nie powinny również posiadać w swoim składzie alkoholu, parabenów i cukru. Dobrze natomiast, aby zawierały zioła (aloes, rumianek, mięta, szałwia), środki przeciwbakteryjne (ksylitol, oktenidyna, cetylpirydyna) i nawilżające, odżywcze (kwas hialuronowy, pantenol, gliceryna). Jeśli wybraliśmy już żele na ząbkowanie, warto jest również zaopatrzyć się w odpowiednie środki przeciwbólowe z paracetamolem lub ibuprofenem. Dokonując wyboru warto jest również pamiętać, że o ile ta pierwsza substancja posiada wyłącznie działanie przeciwbólowe i przeciwgorączkowe, ta druga (ibuprofen) działa również przeciwzapalnie, co może być przydatne w przypadku ząbkowania i wrażliwych dziąseł. A co z postacią takiego środka przeciwbólowego? Dla maluszków najlepiej jest wybrać lek w formie czopka, dla trochę starszych Pociech w postaci syropu. Pamiętajmy jednak, aby po środki przeciwbólowe nie sięgać zbyt często. Traktujmy je wyłącznie jako ostatnią deskę ratunku, gdy pojawia się wysoka i długotrwała gorączka przy ząbkowaniu i wisi nad nami widmo kolejnej nieprzespanej nocy.

Ząbkowanie u dziecka – czego nie robić?

Niestety część z nas w akcie desperacji ucieka się do dosyć kontrowersyjnych, a już na pewno niebezpiecznych środków (rzekomo) przynoszących ulgę w ząbkowaniu. Pierwszym z nich jest… bursztynowy naszyjnik. Otóż, Drodzy Rodzice, kwas bursztynowy nie posiada żadnych magicznych ani naukowo udowodnionych właściwości, które mogłyby przynieść Naszemu Maluchowi ulgę w cierpieniu. Poza tym, przywołajmy na chwilę nasz głos rozsądku – czy wieszanie czegokolwiek na szyi niemowlaka jest bezpieczne? A co, jeśli Nasz Bobas przypadkowo zahaczy o naszyjnik rączką, rozerwie go, a część rozsypanych drobniutkich bursztynków trafi do jego buzi i dróg oddechowych?
Na bolesne ząbkowanie u niemowląt od jakiegoś czasu poleca się także środki homeopatyczne. Jak to z homeopatią bywa – wszyscy wiemy. Chociaż jej skuteczność nie jest potwierdzona naukowo, mnóstwo osób w nią wierzy. Owa ślepa wiara niestety może nieść za sobą poważne konsekwencje dla Naszego Malucha. Na przykład podając mu dosyć popularny środek na ząbkowanie z wilczą jagodą (tzw. belladonna) można wywołać drgawki u dziecka. Drgawki to jednak nie koniec. Leki homeopatyczne mogą bowiem powodować trudności z oddychaniem, osłabienie mięśni, uderzenia gorąca, nadmierną senność, trudność w oddawaniu moczu oraz pobudzenie. Czego jeszcze nie robić, gdy Nasza Pociecha ząbkuje? Tak, jak wspominaliśmy wcześniej, nie należy podawać jej maści na ząbkowanie z mocnym środkiem znieczulającym oraz… zmrożonych gryzaków. Gryzak dla dziecka należy przechowywać wyłącznie w lodówce, gdyż za bardzo schłodzony może uszkodzić delikatną śluzówkę jamy ustnej bobasa i doprowadzić ją do odmrożeń.

.

Umów się na konsultację do jednego z naszych lekarzy

Wiemy jak ważne jest zdrowie Twojego dziecka, dlatego zrobimy wszystko aby mu pomóc!